Ja tam nie wiem po kiego grzyba notorycznie chwalić się dużymi wygranymi.niech kolega wrzuca skany przed rozstrzygnięciem zdarzeń to wtedy zobaczymy co potrafi

i pokaże tez cienie a nie tylko blaski grania za gruba kase.
A ja właśnie jestem po Meczu TSV z K'Lautern i **** bombki strzelił - grosze to były ale odechciewa się obstawiać piłki po takich meczach.Kto oglądał ten wie o co chodzi.
Na noc Waszyngton(może w końcu się przełamią) + duży znak zapytania czyli Calgary, łącznie z dogrywką i karnymi.