Bo jakby nie patrzeć to jest to chłop wyróżniający się na tle tej amatorskiej ligi - dobrze kopie piłe, a i zdanie umie sklecic po polsku jako tako przed kamerą (to nie jest u nas standard!). No i dzieje się wokół niego sporo, a to wraca po latach tułaczki do rodzimej Jagi, a to ładuje gole w debiucie, a to pisze cos na forum do kibiców, a to łapie kontuzje... Postać nietuzinkowa, powiedzenie o Franku że to taki zwykły szaraczek ligowy byłoby poważnym błedem.
A coś pisać muszą...
