|
Jak już napisałem we wcześniejszym poście - IMHO to nie motywacja jest naszym problemem.
Spójrzmy na takiego Baszczyńskiego - za pół roku pewnie nie będzie już u nas grał, a mimo to daje z siebie na boisku wszystko. Nie odpuszcza. Nie kalkuluje. Nie gra na alibi.
Czego więcej możemy od niego oczekiwać?
Pozytywna mobilizacja, wspieranie poprzez doping - jak najbardziej, od tego jesteśmy. Ale nie piszmy o "wielkiej szansie" na Ligę Mistrzów. Nie przy zawodnikach, którzy pamiętają Vittorię i Dynamo.
Druga sprawa - presja wywierana na niektórych zawodnikach może dać skutki odwrotne od zamierzonych - Łobodziński czy Pawełek nie zaczną lepiej grać pod wpływem bluzgów z E, młodzi mogą się spalić psychicznie.
Markus - masz rację, ale...
Niestety (parafrazując starą reklamę funduszu emerytalnego) sama fantazja nie wystarczy, potrzebne są jeszcze pieniądze. A tych w Wiśle brak. Bez sprzedaży zawodników nie jesteśmy w stanie nawet domknąć budżetu.
wolfy jest tu o tyle winien, że opisuje stan faktyczny, a nie go kreuje. Twoja pisanina ma zerowe przełożenie na nasze realia, a dowodem na to jest każde kolejne okienko transferowe.
eye63 - nie ty będziesz oceniał moje moderowanie, brak Ci do tego (nomen omen) kompetencji. Napisz do rava, przekaż mu swoje "merytoryczne" uwagi.
Nie będziesz mnie również cenzurował - to forum publiczne, wolno mi odpisywać na każdy post. Jeżeli brak Ci zimnej krwi i dystansu, aby przyjąć krytykę - nie czytaj moich postów, nie odpisuj na nie.
Poza "jestem ofiarą złego moda" na niewielu zrobi tu wrażenie.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|