|
Mecz zagraliśmy bardzo dobry! Przecież Jagiellonia to pozytywne objawienie tej rundy, a w Krakowie Franek z Grosickim nie powąchali piłki. Potwierdzili to nawet niezbyt przychylni Wiśle komentatorzy z Canal+.
Świetny mecz rozegrali nasi obrońcy i środkowi pomocnicy. Natomiast dramat to skrzydła i atak, ale głównie ze względu na zmarnowane sytuacje. Ten mecz powinien był się skończyć wynikiem 5-0. Nie można na takim poziomie marnować tylu sytuacji! Ćwielong - 2, Boguski - 3, Łobodziński - 1, ale 200-procentowa.
Do tego Małecki z Boguskim przespali mecz, byli zadziwiająco bierni. Ćwielong walczy, pokazuje się i stwarza sytuacje - ale jest dramatycznie nieskuteczny. Tyle, że nad tym można popracować. Brożek też taki był. Moim zdaniem Pepe jest mimo wszystkim miłą niespodzianką tej rundy.
Ale z taką skutecznością można zapomnieć o obronie tytułu.
PS. co jednak robi z ludzi motywacja, gdy trzeba walczyć o nowy kontrakt. Aż przyjemnie patrzeć na postawę Marka Zieńczuka i Marcina Baszczyńskiego. Tego drugiego nawet chętnie bym widział dalej w Wiśle, ale pytanie czy dogada się z klubem w kwestii wysokości i długości kontraktu.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|