|
JasnyGwint Zrozumiales cokolwiek z tego co pisalem?
Taki przyklad:
Piszesz wazny egzamin/sprawdzian/mature(wersja dla uczacych sie) czy tez jestes na rozmowie kwalifikacyjnej o prace lub wykonujesz jakies wazne zadanie w pracy(wersja dla nie uczacych sie).
Wiesz ze Twoi bliscy:
a) wspieraja Cie, dodaja otuchy, motywuja, wierza w Ciebie -pomimo iz byc moze uwazaja ze to zadanie moze byc za trudne
b) uznaja ze sprawa jest ciezka w zwiazku z tym mowia glosno ze masz narne szanse
W ktorym przypadku sam barddziej wierzysz we wlasne sily?
W ktorym przypadku przyjemniej Ci sie pracuje?
W ktorym przypadku masz szanse osiagnac wuecej niz teoretycznie powinienes?
Ktora wersje wybierasz bedac rodzicem dziecka z ww. sytuacji?
Tu nie chodzi o zaglaskanie piljarzy i mowienie "nic sie nie stalo". Tu chodzi o wykrzesanie z nixh 110% przez pozytywna movilizacje i dodanie wiary w to ze sue uda. A kto ma to zrobic jesli nie my, kibice?
Potem dokoncze
Powód: O
Ostatnio edytowane przez orzeu : 13.04.2009 o godz. 12:59.
|