|
Raz na jakiś czas nachodzi mnie taka myśl- a obejrzę sobie magazyn "Szybka piłka". A nuż coś ciekawego powiedzą albo pokażą. I za każdym razem jest tak, że od telewizora wstaję z poczuciem, że zmarnowałem czas. Nie inaczej było dzisiaj. Zagadka dla osób oglądających spotkanie Wisła - Jaga i nie oglądających tegoż magazynu: Ile sytuacji zmieściło się w skrócie meczu?
Uwaga, odpowiadam...
4, słownie cztery sytuacje. Bramka Baszcza z bodajże jedną powtórką, strzał Grosickiego z pierwszej połowy i dwie sytuacje Boguskiego z drugiej. Oczywiście sytuacje niebramkowe bez powtórek. A potem w studiu redaktorzy mówią: o jaki dobry mecz, w jakim dobrym tempie prowadzony, jak dobrze Gikiewicz bronił... Łał, niesamowite... Ale gdybym nie obejrzał meczu, to bym jednak wolał <cenzura> zobaczyć te sytuacje, a nie usłyszeć, że były, po czym słuchać jak ekssędzia rozwodzi się nad tym, że piłka nie wyszła na róg w sytuacji, która nie miała absolutnie żadnego znaczenia. I tu mi się ciśnie cała masa niecenzuralnych słów, których nie napiszę. Dodam tylko, że tej samej długości był skrót meczu Legii ale... w Teleexpressie. I nie chodzi mi o to że tu Legia, a tu Wisła. Po prostu dalsza emisja tak żałośnie nieprofesjonalnego programu mija się z celem. Nie wiem, niech o tej porze jakiegoś pornosa puszczą, ponoć to korzystnie wpływa na przyrost naturalny, przynajmniej będzie z jakimkolwiek pożytkiem.
Powód: autocenzura- po co sypać partykułami wzmacniającymi na lewo i prawo...
Ostatnio edytowane przez Uran235 : 13.04.2009 o godz. 03:01.
|