|
Ale dramatyzujecie. Z tego co można tu przeczytać wynikałoby, że Wisła zagrała bardzo słaby mecz. A teraz popatrzmy indywidualnie. Pawełek- dobrze, stoperzy świetnie, boczni obrońcy dobrze, środek pomocy dobrze, Zieniu dobrze. Słabiej zaprezentował się tylko nasz ofensywny tercet, co nie oznacza, że i tam nie da się dopatrzeć pozytywów. Patrząc w tabelę wiosny, Jagiellonia jest czołową ekipą, a grała z Legią, z nami i z Lechem. Tylko mecz z Lechem im nie wyszedł, dobrze grający ŁKS został przez nich rozjechany. Frankowski- Grosicki to duet na przeciętnym poziomie europejskim( rutyna + fantazja, poparte bardzo dobrą techniką i szybkością). Hermes jest w formie i obok Sobola to najlepszy środkowy pomocnik na wiosnę. Do tego jest Bruno i Zawistowski, którzy póki co grają naprawdę dobrze. Jaga na wiosnę ma kim grać do przodu i nic dziwnego, że próbowała odwrócić niekorzystny dla siebie wynik. Jaga tak długo cisnęła, bo miała szansę wywieżć od nas punkty, gdybyśmy wybili im z głowy ten pomysł strzelając drugą bramkę, mecz wyglądałby inaczej. A okazji do podwyższenia wyniku była cała masa. Wygraliśmy 1-0 z ekipą, która punktów nie ma dużo, ale piłkarsko prezentuje zbliżony poziom do Śląska i GKS-u. Tak na prawdę wynik ani przez chwilę nie był zagrożony, a tak skromny wymiar wygranej zawdzięczamy tylko nieskuteczności, więc przestańcie biadolić.
Tak samo gnoicie Łobodzińskiego, bo przestrzelił setkę. Boguski miał dwie czy trzy, Ćwielong też przynajmniej dwie, a to napastnicy. Jak znam życie nawet jakby strzelił bramkę w tej sytuacji, to by się znaleźli eksperci, którzy powiedzieliby, że taką bramkę to ich babka o kulach i zawiązanymi oczami potrafi strzelić. Bramkarz bardzo dobrze zachował się w tej sytuacji, skrócił, kąt i do końca ustał na nogach, Łobo przestrzelił- trudno. Ale poza tym nie grał źle, miał dwa dobre otwierające podania, oprócz tego jeszcze oddał ze dwa niezłe strzały, na skrzydle nie tracił piłek, potrafił zyskać trochę czasu. Na pewno na kolana tym występem nikogo nie powalił, ale nie można jechać po zawodniku skoro zagrał przyzwoicie.
|