eye63
Czegos tu nie rozumiem. Najpierw stwierdzasz, ze pilkarze ze smykalka do strzelania, to tacy ktorzy w co najmniej dwoch sezonach nastrzelali spora ilosc bramek, a chwile pozniej za takich nie uznajesz ani Brozka, ani Zurawskiego ? A czy to czasem nie Brozek idzie drugi raz z rzedu na krola strzelcow ? O Zurawiu juz chyba nie trzeba przypominac, ze w barwach Wisly strzelil prawie sto goli i takze dwukrotnie zgarnal korone krola strzelcow. Poza tym ten nieszczesny pierwszy sezon Zurawia w Wisle, tak czesto przywolywany, to jakby nie bylo 6 goli + kilka asyst i oglnie nie az tak podla gra jak sie to probuje przedstawiac. To samo z Brozkiem. Jego pierwszy pelny sezon = 7 bramek. Zyczylbym sobie, aby wszyscy nasi pozostali napastnicy mieli tak fatalne sezony, to byc moze bylibysmy obecnie liderem tabeli...
A teraz moja ocena tego, dlaczego Brozek z Zurawiem stali sie skuteczni.
Zuraw przede wszystkim ma silny i precyzyjny strzal glownie z prawej nogi, ale i z lewej nie strzela najgorzej. Niestety to co jest jego zaleta, stanowi ogromny mankamet wiekszosci obecnych pilkarzy Wisly.
Brozek natomiast bazuje na dynamice i latwosci urywania sie obroncom. Ze strzalem jest u niego nieco gorzej, choc nie raz juz ladowal gole z lewej czy prawej nogi godne nie jednej powtorki. Do tego znacznie lepiej od Zurawia potrafi przylozyc z glowy.
Z calym szacunkiem dla Cwielonga, ale uwazam ze ustepuje im w kazdym elemencie i dla mnie te porownania go do nich nie maja zadnego sensu. Owszem on moze strzelic jeszcze w tym sezonie gola, a przy dobrych wiatrach moze nawet ze dwa, jednak dla mnie to nigdy nie bedzie napastnik na miare gry o wysokie cele.
W sprawie Cyca Lewandowskiego musze przyznac ci racje. Ja rowniez mialem go swego czasu za totalne drewno, a obecnie ciezko mi sobie wyobrazic podstawowa jedenastke kadry bez niego. Facet ewidentnie sie wyrobil. Jednak po pierwsze to nie jest napastnik, a po drugie takie przyklady ogromnej metamorfozy nie sa az tak powszechne, by zakladac, ze kazdy dowolny pilkarz podazy akurat jego sladami.