|
Chyba Cracovia jako jedyna nie wie jak się gra z Legią... Zamiast wchodzić na raz, na "otro" ( vide Jagiellonia albo pojedynek Roger-Sobolewski) to Płatek wymyślił, że w piłkę będą grać. Optymista.
Lech ewidentnie przygotowany był na UEFA, Wisła to krótka ławka, a Legia czy w ogóle odpali to się dowiemy na koniec sezonu. Walka o mistrza wyrównana i bynajmniej nie wynika z wyrównanych sił z zespołów ale podobnej ilości braków.
|