|
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jeden aspekt, który być może odrobinę usprawiedliwi Wiślaków, w szczególności Bogusia i Łobo. Chodzi mi o MURAWĘ. To, co piłka wczoraj na tej trawie wyczyniała, to trudne do opisania. Jak mały zawsze imponował gaszeniem piłki, to teraz mu tak odskakiwała, że dramat.
Bogusiowi piłka szła po ziemi, i najpewniej byłby gol, gdyby nie podskoczyła tuż przed nogą i trafiła w łydkę. Łobo też przed samym strzałem piłka podskoczyła, co mogło być jednym z czynników wypierdzielenia jej za trybuny. Zapewne chciał uderzyć mocno, co w poczłączeniu z piłką w dziwnym położeniu dało taki efekt.
|