Zieniu17 napisał(a):

To mi przypomina sezon 2005/06 kiedy Legia notorycznie strzelała bramki w samych końcówkach spotkań, które były na wage 3pkt, a potem wszyscy wiemy została Mistrzem...
|
Wiesz ja do Legii nic nie mam, a szczególnie do chłopaków którzy odwiedzają nasze forum, ale ja bym tego tak nie porównał.
Legia grała ciężki futbol i jak zawsze myślałem że to 11? wygranych pod rząd ,to był tylko ich zasługa i po prostu runda którą się ma raz na kilkadziesiąt lat, to po aresztowaniu słynnego dżentelmena który ich wtedy prowadził, to mam poważne wątpliwości co do czystości meczów Legii i myślę że co obiektywnie myślący Legionista ,też ma takie wątpliwości.Co nie zmienia faktu że dowodów nie ma, pozostają tylko przypuszczenia.
Wracając do sedna , Legia męczyła się na boisku , Lech robi punkty bo jest dobry ,tu nie ma przypadku wielkiego że walą te bramy w końcówkach, bo fragmentami, szczególnie właśnie w końcu meczu gdy wynik im nie odpowiada, cisną najbardziej.
To że są głównym faworytem do mistrza to nie ma 2 zdań.Obiektywnie są najlepsi na dzień dzisiejszy, ale nadal wszystko zależy od nas.Lech nie powygrywa wszystkiego do końca(jak Legia pamiętnego roku)i to od nas zależy czy wydrzemy im tego mistrza.Pierwszy poważny sprawdzian - Ara - żeby mieć szanse, musimy wygrać - wygrać na wyjeździe od nie wiadomo kiedy a za przeciwnika mamy team z którym zawsze było ciężko w Gdyni - który jest na krawędzi, i w którym trener zapewne zagra o życie.
ps a właśnie przeczytałem że Czesia już nima...nowa miotła nie ułatwi nam meczu
