Tylko_Wisła! napisał(a):

|
A Amica oczywiście strzela w doliczonym czasie gry. Powoli sie przyzwyczajam , ale wkońcu musi im sie ten fart skończyć .
|
To mi przypomina sezon 2005/06 kiedy Legia notorycznie strzelała bramki w samych końcówkach spotkań, które były na wage 3pkt, a potem wszyscy wiemy została Mistrzem...
Jestem jednak dobrej myśli i mam nadzieje, że walka będzie trwała do końca sezonu, a Wisła użyje KERS-u w postaci Pawła Brożka na ostatniej prostej i przechyli szale na swoją(naszą) korzyść