Tylko_Wisła! napisał(a):

|
A Amica oczywiście strzela w doliczonym czasie gry. Powoli sie przyzwyczajam , ale wkońcu musi im sie ten fart skończyć .
|
Przestańcie z tym fartem bo aż się odechciewa czytać takich wynurzeń - jak sama nazwa wskazuje - fart to coś co się zdarza nie często i jest wynikiem jedynie szczęścia.
Amica gra każdy mecz do samego końca,im bliżej ostatniego gwizdka, tym bardziej podkręca tempo.Oczywiście ma trochę szczęścia w tym że aż tyle goli im wpada w samej końcówce ale podstawa to zapierdalanie do ostatniego gwizdka.