1q2 napisał(a):

Ale niestety dokładnie to samo coraz częściej , a dziś to już była z tym masakra, robi Boguski.
nie wiem jak Ty ale ja uważam że choć Cwielong szału nie robi, to i tak przy takiej kadrze jaką mamy na dziś(+kontuzja Brożka) - na pierwszy skład zasługuje.Narazie to robi więcej szumu niż realnego pożytku ale wd. mnie stać go na lepszą grę.
|
Nawet bym chcial tak jak niektorzy wierzyc w pewne rzeczy, w ktore de facto ciezko uwierzyc. Ale niestety nie daje rady.
Cwielong gral totalna padake w swoim pierwszym podejsciu w Wisle, pozniej to samo gral w Ruchu, a teraz znowu u nas. Jedna kazdy ma swoje zdanie i ja to rozumiem. Sa nawet tacy, ktorzy jeszcze pol roku temu wierzyli, ze skoncza sie wreszcie zdrowotne klopoty Dawidowskiego i gosc zacznie brylowac jak Maradona
Boguski faktycznie zagral dzis kiepsciutko, ale jakby nie bylo, to on ma na swoim koncie osiem goli, kilka asyst i czesto potrafi rozruszac druzyne jak chocby w ostatnim meczu z Lechem. Licze ze tym wystepem osiagnal swoje dno i teraz bedzie juz tylko lepiej.