Eustachy - to jest odwieczny problem, czy trzymamy się tylko formy/postawy na boisku, w jakimś tam bliższym odstępie czasu(pół roku max), czy też bierzemy pod uwagę nazwisko/kontrakt/osiągnięcia z przeszłości.
Jak dobrze wiesz jestem z tej pierwszej sekcji i nieraz obrywam bo zdarza mi się skarcić kogoś kto gra fatalnie przez dłuższy czas,nie licząc jakiś pojedynczych zagrań, które każdemu kto przebywa na murawie kiedyś się trafi.
Eustachy napisał(a):

Na szczescie obecnie czegos takiego nie ma. Zaryzykowalbym nawet stwierdzenie, ze teraz jest za duzo ambicji, a za malo umiejetnosci, choc to dosc kontrowersyjna teza, bo jak wiadomo ambicji nigdy za wiele.
|
A i z tym się zgodzę, to nie żadna kontrowersyjna teza , tylko prawda

.Ta widoczna niemoc po stracie gola(bo tak też było w derbach, gdzie po golu nasi staneli i bardziej fart, niż jakiś wielki zryw , zaważył na wyniku) to nie wynik braku ambicji tylko właśnie brak w umiejętnościach, problemy z psychiką, itp, gdzie ja nadal mam przekonanie że przy odrobinie szczęścia i maksimum zaangażowania(do czego orzeu pije od samego początku) ,jesteśmy w stanie to mistrzostwo, na przekór wszystkim, wydrzeć konkurentom z gęby
