|
Taka kartke nalezaloby powiesic niemal w kazdym z 5-ciu czy 10-ciu poprzednich sezonow. Szczegolnie w okresie druzyny Kasperczaka, sporej czesci gwiazdeczek wydawalo sie, ze mecze same sie beda wygrywac.
Na szczescie obecnie czegos takiego nie ma. Zaryzykowalbym nawet stwierdzenie, ze teraz jest za duzo ambicji, a za malo umiejetnosci, choc to dosc kontrowersyjna teza, bo jak wiadomo ambicji nigdy za wiele.
Ja i tak jestem pelen podziwu dla chlopakow, ze mimo takiej sytuacji kadrowej nadal sa w grze o mistrza. Wystarczy spojrzec jaka mamy lawke rezerwowych - ona praktycznie nie istnieje. Do tego czasem gramy w dziesiatke lub w dziewiatke, bo jednak nie da sie ukryc, ze czesc pilkarzy reprezentujacych barwy Wisly, to makabryczne nieporozumienia, a mimo to ambitny trzon zespolu nie raz pociagnal ten wozek do przodu bez ich pomocy i chwala mu (im) za to.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 10.04.2009 o godz. 20:22.
|