Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#57
Stary 10.04.2009, 17:05
orzeu napisał(a):Wyświetl post
Wiec jak widze juz wiesz ze po zdobyciu mistrzostwa zalozono sprzedaz polowy skladu? Najpewniej razem z Gargułą od razu
orzeu - nie założono, ale czy trzeba coś zakładać, skoro z klubu idą sygnały (i to nawet od Skorży), że Baszczyńskiego, Zieńczuka nie będzie. Baszczyński, Zieńczuk, Brożek - w mediach mówią, że latem raczej ich tu nie będzie, Marcelo ma rzekomo wpisaną kwotę, więc do gadania wiele nie będziemy mieli gdyby się zgłosił ktoś po niego, podejrzewam, że gdyby po Sobola przyszła oferta analogiczna do tej dla Clebera (oczywiście z lepszego klubu), też by się długo nikt nie zastanawiał. Już całkowicie abstrahując od tego, czy dobrze jest kogoś sprzedać, czy nie.

Przywołujesz Gargułę, ale tak naprawdę nie jest wiadomo, czy to będzie po kontuzji drugi Szymek czy drugi Dawid. Wszyscy zakładamy, że to pierwsze, no ale...

Pytanie co z resztą? Powołujesz się na Lecha, no to tam w Pyrlandii wycięli Wojtkowiaka - to od razu leci jakiś tam gość od pralek do prasy i oznajmia, już mamy przygotowanego gościa do sprowadzenia, który będzie w stanie Wojtkowiaka zastąpić. My nie dość, że nie mamy przygotowanych zmienników (tezę opieram o fragmentaryczną obserwację pracy Jacka Bednarza i poprzedników na stanowisku dyr. sportowego), to niedawno dopiero udało nam się zakontraktować piłkarza na pozycję, której nie mieliśmy od czasu odejścia Szymkowiaka w zespole.

Generalnie to ja Cię w 100% popieram co do mobilizacji, chciałbym, żeby tacy ludzie jak Ty pracowali w tym klubie na stanowiskach decyzyjnych, bo wszystkie te kartki, hasła samomobilizujące naprawdę dużo pomagają i dają, tyle że tym się nie da zastąpić podstawowego budulca, którego zaczyna nam po prostu brakować. Samą ambicją już mamy problemy wygrać z takim Lechem, to dotąd niespotykane w naszej lidze dla Wiślaków, ale żeby pokonać jakiegoś przeciwnika, trzeba wykazać się poza ambicją także umiejętnościami, a tych po prostu zaczyna nam powoli brakować.

I to wszystko na krajowym podwórku, nie mówiąc już o tym, że w pucharach może być różnie.

Jeszcze raz odniosę się do Pyrlandii, tam są te hasła "jesteśmy najlepsi", "idziemy na majstra", ale zauważ, że idą one w parze zarówno z kibicami, jak i z zarządem. Zarząd stwierdza, zapełnijcie trybuny na tych trzech meczach, sprowadzimy Wam za tę kasę piłkarza. "Idziemy na majstra!" - ok, ale musimy się wzmocnić. Bo nie powiesz mi, że te wszystkie ich zachcianki i wierzenia (nawet jeśli tego mistrza nie zdobędą, ale teraz są liderem, w pucharach zaszli względnie daleko) - byłyby możliwe, gdyby nie było Arboledy, Rengifo, Lewandowskiego, Stilicia, Peszki - tylko wciąż jechaliby na samych hasłach.