1. Moim zdaniem pierwsza brama to wina Cebanu: źle wybita przez bramkarza piłka a potem złe ustawienie przy strzale/lobie (jedno z dwóch: albo wychodzi z bramki albo w niej stoi a nie zastanawia się na 5m co zrobić). Pawełek Pawełkiem ale jeśli jego kontuzja okaże się poważniejsza to z Ilie w bramce o pucharach możemy zapomnieć.
2. Irytuje mnie swoimi wypowiedziami Ćwielong. Jak na gościa który nie potrafił trafić w światło bramki z 5 metrów bo "sam siebie wytrącił z równowagi" jego opinie o tym że Wisła " była lepsza" brzmią irytująco. Wisła nie była lepsza bo przegrała 2:1 dlatego że piłkarz Lewandowski z zamkniętymi oczami strzela to co piłkarz Ćwielong ładuje Panu Bogu w okno. Dlatego proponował bym temu młodemu zarozumialcowi aby do momentu kiedy będzie napastnikiem przynajmniej równie skutecznym jak przeciwnik walnął się w pierś i wstrzymał z głupimi opiniami (inaczej woda sodowa rozwali mu łepetynkę).
3. Sędzia Kajzer to pomyłka. Przestraszył sie dać karnego już w pierwszej minucie po faulu na Beto.
4. I na koniec coś optymistycznego (dla nas): przed meczem brałbym w ciemno sytuację w której przegrywamy (i tak nie wierzyłem w awans) ale u Amiki kontuzji doznaje ktoś z liderów. No i patrzcie: Rengifo ma sezon z głowy. I teraz będzie prawdziwy test dla Lewandowskiego jako jedynego napastnika. Myślę że bedzie mu bardzo ciężko (chyba że Reksio go wspomoże

).