irman napisał(a):

|
Taką kartkę to se powinien przede wszystkim Wielki Pan z Myślenic w gabinecie wywiesić.
|
To go zastąp, albo znajdź jakiegoś frajera, który będzie pakował bajońskie sumy w zespół z "Burak ekstraklasy".
Tak, jasne, kluby w naszym zasięgu

Pamiętam tę frazę, przewija się za każdym razem, gdy wpadamy (w domyśle - polskie drużyny) w pucharach na kogoś ze wschodu lub Grecji. A potem jest łomot i ogólne zdziwienie - "przecież to tylko zespół z ligi serbskiej", "Szachtar to nie Real ani Barcelona", "jeżeli nie wygrywać z Białoruskimi drużynami, to z kim?" i mój ulubiony - "ten zespół przeżywa największy kryzys od X lat".
Najpierw stadion, baza szkoleniowa, jakiś system szkolenia młodzieży(krajowy!) - dopiero później sukcesy. Jesteśmy piłkarski trzecim światem, ale jak widać niektórzy przezywają jeszcze to 10 do jaja z San Marino.
Ja mam dla was lepszy pomysł: zróbcie listę polskich piłkarzy
grających w silnych zagranicznych drużynach.
A potem wydrukować(

), nad monitorem powiesić i nie pierniczyć głupot, bo aż się przykro człowiekowi robi.