Uspokoiło się w końcu w temacie więc takie małe spostrzeżenie, tylko nie wiem czy zacząć od tej dobrej wiadomości czy od złej
Dobra jest taka że nie jest to już ten Kuchenkorz co w zeszłej rundzie/na początku tej więc powinni jeszcze pogubić punkty a jeszcze nie tak dawno temu wyglądało na to że szybko wszystkim odjadą.
Zła jest taka że jeśli nie nastąpi na prawdę spora poprawa w naszej grze ,to nic nam ta zadycha Kuchenkorza nie da.Jakiekolwiek zwycięstwo na wyjeździe odnieśliśmy(wliczając nie tylko ligowe mecze).....8 meczów temu i jak wiadomo nadal śrubujemy ten rekord