No cóż.... jutro gazety będą trzepac freda że oprócz kompleksu L mamy też kompleks Lecha.
A co do meczu, to sędzia dno, nie mówiąc o komentatorach, którzy też marszczyli ostro podczas ciśnienia Wiśle, jaka ona to be jest i wogóle...
Jakby Wisła tak jak w drugiej połowie grała i w pierwszej, to może by się udało coś ugrac. Małecki coś kicha, o Beto i Wtorku już nie będę wspominał, bo szkoda wciskania klawiszy.
A ten Anderson to prze hvj jest, niedługo to Lech niezłą kasę za niego dostanie.
P.S. Oprawa Amici na ich poziomie
