|
Mając do dyspozycji sopcast, zdecydowałem się na mecz Villarea - Arsenal i nie żałuję. Hiszpanie gnietli Arsenal w pierwszej połowie niemiłosiernie. Błyskawiczna gra kombinacyjna sprawiała, że techniczni "Anglicy" poruszali się niczym dzieci we mgle. Może nie przekładało się to na multum sytuacji, ale wyglądało imponująco. W drugiej połowie gra się wytównała, Adebayor wcisnął fenomenalną bramkę, i skończyło się fuksiarskim remisem Arsenalu. Wielka szkoda.
Dziwi mnie natomiast pompowany od razu po meczu balonik z nadrukiem Fabiański. Gola faktycznie nie puścił, ale kiedy przeczytałem w sieci o jego fenomenalnej grze, stwierdziłem że może w roździelczości sopcasta nie wszystko zobaczyłem i zaczekałem na skróty TVP. Facet miał dosłownie jedną, podwójną interwencję, od razu po wejściu. A i ona nie była doskonała, bo strzał Senny mógł spokojnie złapać, lub lepiej wybić i żadnej dobitki by nie było. Poza tym nie miał strzału w światło bramku, za to kilka razu źle zagrał na przedpolu, wychodząc do wrzutek i cofając się do bramki. Ale może ja się nie znam.
Najdawniejsze skupiska osadnicze na Wawelu sięgają epoki paleolitu, a więc 50 tysięcy lat p.n.e.
|