Aro1234 napisał(a):

|
Fajnie, ale mimo wszystko rysunek wskazujący te różnice jest "lekko przejaskrawiony". Nie ma aż tak strasznej różnicy w odległości. Są to maksymalnie 2-3 metry. Często zdarzają się przypadki, że piłkę przesuwa się ten metr - dwa w przód... Uwaga mimo wszystko trafna i słuszna aczkolwiek nie ma co roztrząsać. Pewnym było, że jak nie wbijemy co najmniej dwóch-trzech goli to nie wygramy. Gesty mimiczne Siejewicza (na które słusznie zwrócili uwagę dziennikarze C+) wg mnie jasno pokazywały, że jak będziemy do 90.minuty prowadzić jednym golem, to należy się karnego spodziewać...
|

omg, wy tak na serio macie? ja rozumiem że uważacie że wszystko i wszyscy jest przeciwko nam ale bez przesady. A już szukając teorii spiskowych to niby czemu te gesty nie były do naszych że "nawet jak Lech strzeli coś na 2-1 to gwizdne spalonego"?
Chyba że chłopaki teraz w Białymstoku idą na trendami i kibicują Lechowi. Jest jeszcze opcja że prolegijny PZPN zionie miłością do ziemniaków