flamengista napisał(a):

Generalnie nasz trener dobrze ustawił zespół taktycznie przed meczem, ale w trakcie spotkania chyba przysnął.
No i Pawełek - tym razem więcej szczęścia niż rozumu.
|
Bo nasz trener, w ogóle polscy trenerzy, w zasadzie nie odstają specjalnie od rodzimych kopaczy.Taką paralelę bym wysnuł. Piłkarze kopać potrafią, ale już dryblingu, przeglądu pola nie posiadają . A jak już ma dobry drybling to znów piłki przyjąć nie potrafi, aby ta nie odskoczyła na pół metra. Coś potrafią ale nie do końca. Podobnie trenerzy. Skorża ustawić zespól umie, nawet zmotywować, ale reakcje z ławki ma fatalne. Ale czemu tu się dziwić. W sumie w Polsce dobrych trenerów nie ma, przyjmując. Każdy z nich jest w czymś dobry, ale znów rażąco niekompetentny w pozostałych zagadnieniach sztuki trenerskiej. Skorża to fajny facet, ale z nim Europy to byśmy nie podbili. A, że to nam nie grozi więc niech trenuje nadal. Podobnie Smuda. Taki domorosły trener. Czyli błędom Skorzy nie ma się co dziwić. On lepiej nie potrafi. Co wcale nie przekreśla go jako najlepszego polskiego trenera.
Choć muszę przyznać, że jednak porównanie od kopaczy nie jest najlepsze. Bo jednak ci w jakiś dobrych klubach grają. Z lepszym bądź gorszym skutkiem ale kopią piłkę, Natomiast, gdzie jakiś Polak trenuje poważny klub. Ot jakiś choćby pierwszoligowiec Fiński.