Wydaje mi sie że nie ma co liczyć punktow tylko wygrać co swoje i nie ogładać sie na te smieszne kluby.
Tylko jak to zrobić? Przede wszystkim Kibice muszą co mecz ambitniej dopingować a piłkarze się dostosowywać. Żeby nie było wpadek. i Cele proste wyznaczyc : teraz 4 mecze musza byc wygrane bo to są średniacy. potem mecz z Legią który trzeba wygrać a potem 3 mecze ze słabiakiem i dwoma przyjaciółmi . mam nadzieje że wtedy Lechia bedzie miala zapewnione utrzymanie, bo Wisła musi to wygrac.
Wiem że ameryki nie odkryłem ale próbowałem
