mic - nie chodzi o to, żeby się przypieprzyć, ale naprawdę nasi skauci (?) powinni zacząć poszukiwanie dobrej konkurencji dla Pawełka. Nie wiem jak wy, ale ja przy każdym jego wyjściu z bramki i cofaniu się po chwili, przy każdym dośrodkowaniu w pole karne itd itp dostaję palpitacji serca. Nie wiem, czy on się czuje czasem tak pewnie czy tak kapitalnie oblicza lot piłki, że nawet np. do strzału Stilicia z pierwszej połowy (po którym de facto piłka przeleciała tuż nad poprzeczką) nie wystawił ręki... OK, raz , drugi, trzeci zda to rezultat, ale za czwartym ta piłka zatrzepota w siatce... Co do tego felernego gola z rzutu wolnego... nie obwiniam jakoś szczególnie Pawełka, bo piłkę powinien zatrzymać mur i historia tego stałego fragmentu gry powinna się na tym skończyć. Stało się inaczej, padła bramka i mamy nadal 3 pkt straty do kuchenek.
Co ciekawe, różnica punktowa nie zmieniła się od przerwy zimowej, a obecny terminarz spotkań przemawia za nami.
