unpredictable_wislaczka napisał(a):

|
No i moim zdaniem Pawełek też zagrał przyzwoicie. Znaczy chyba nie popełniał jakiś strasznie głupich błędów.Przy tym,co mu Lechici próbowali zgotować na trybunach (coś a'la my we wrześniu jak przyjechał Dolha),to wyłapywał te piłki dosyć pewnie.
|
To w końcu zagrał przyzwoicie i nie popełniał błędów czy chyba nie popełniał błędów? Owszem żaden z jego błędów nie skończył się golem (choć w sumie gol z rzutu wolnego to strzał w środek bramki...), ale kilkukrotnie chyba siły wyższe nad nim czuwały... Nie wiem, może jestem głuchy, albo tak się skupiłem na wydarzeniach boiskowych, że jakoś nie wychwyciłem "PIEKŁA" ze strony kibiców Lecha... To, że sobie śpiewali antywiślackie przyśpiewki to była norma, ale jakiejś jazdy i gwizdów na Mario nie słyszałem, więc nie wiem skąd to porównanie do sytuacji z Dolhą w Krakowie... tam to naprawdę było piekło, to były największe pociski w kierunku jakiegokolwiek zawodnika drużyny przeciwnej, jakie doświadczyłem przy Reymonta...