|
Chyba faktycznie Branko lepszy był. On jak już sobie trafił to mial takie pier***nięcie z tej głowy że szok.A co do meczu cóż chciałem żeby byl remis a teraz czuję niedosyt straszny. Tak blisko było... No i oczywiście znowu fart Amici się objawił. Nie mówie tutaj o końcówce spotkania(w której pyry uratowały 4 mecze chyba już) tylko o okolicznościach tej bramki. Ale cóż począć, mimo to patrząc na terminarz to chyba Wisła wydaje się być faworytem bo gramy mecze z czołówką wszystkie u siebie a Lech z koleji na wyjeździe i to oni mają jeszcze 3 a my tylko 2. Tylko rzeba zacząć zwyciężać na wyjazdach bo tak to to będzie chu*nia z grzybnią...
|