|
Trzeba było przesunąć Zieńczuka na lewą obronę, a jeśli Skorża bał się tego wariantu, należało wpuścić Łobodzińskiego na prawą obronę (Lech nie grał nic lewą stroną), a Singlara przesunąć na lewą obronę. Każdy zagrałby lepiej od mało zwrotnego, słaniającego się na nogach Diaza.
|