|
Pomimo tego, że bardzo lubię i szanuję Maćka Skorżę, to jednak po raz kolejny nie wykazał się zmysłem taktycznym i wyobraźnią. Wśród moich znajomych większość była przekonana, że wystawienie mało zwrotnego Diaza na szybkiego Peszkę musi się prędzej czy później skończyć czerwoną kartką. Z powodzeniem na lewej obronie mógł zagrać Zieńczuk, albo ewentualnie z końcówce przestawić tam Singlara, a Łobodzińskiego dać na prawą obronę. Lech nie ma lewego skrzydła więc Łobo te przez te pół godziny dałby sobie radę. Ponadto Cantoro w drugiej połowie tylko truchtał, więc nie rozumiedlaczego nie zagrał Jirsak. Co więcej, każdy wie, że Stlić co drugiego wolnego strzela po ziemii licząc na dziurę w murze, więc należało każdemu piłkarzowi uzmysłowić, że nie wolno podskakiwać w murze. Ponadto zmian dokonano zdecydowanie za późno, a także widziałem tylko jeden sensownie wykonany stały fragment gry (dośrodkowanie z wolnego Małeckiego). Wydaje mi się, że zagrania ze stojącej piłki można lepiej wyćwiczyć, bo każda piłka powinna być grana bardo mocno i kąśliwie.
|