|
Po raz kolejny powiem nie wina to Diaza. Dopóki miał sił nie grał źle. To Skorża był ślepy i nie widział, że nie nadąża już, że musi ratować się faulem i że Lech (całkiem sensownie) gra na faul z tej strony boiska.
Szkoda taka gafa nie powinna się przytrafić wysokiej klasy trenerowi.
|