|
Diaz może grać na lewej obronie, ale nie na Lecha i nie na Peszkę. Jak zobaczyłem skład to wiedziałem, że będzie źle w tym miejscu. Przyczyna jest bardzo prosta. Lech gra asymetrycznie, u nich na lewej obronie gra Djurdjevic, chłop na schwał, ale mało ruchawy i nie biega do przodu. Na dodatek Nie mają rasowego lewoskrzydłowego. Na prawej gra Wojtkowiak/Kikut- kolesie którzy cały czas biegaja do przodu i Peszko, który jest bardzo szybki i zwrotny.
Diaz z natury nie radzi sobie z zawodnikami szybkimi i zwrotnymi, bo jest za wysoki i łatwo wkręcić go w ziemię. Na dodatek był zmęczony po podróży, ataki szły cały czas jego stroną i Diazowi brakło sił. Było wiadomo, że albo popełni gafę, albo wyleci z boiska. Do tego Diaz dołożył, to co ma we krwi, czyli machanie nogami. W Ameryce gra się bezkontaktowo, jest dużo miejsca i takie machanie przechodzi. W Europie jak rywal jest blisko, to wiadomo, że machanie nogami się nie sprawdza, bardziej liczy się dynamika, agresja, gra na wyprzedzenie.
Do tego zmiany nieco spóźnione. po 60 minutach Małecki i Ćwielong przestali istnieć. Boguski dużo biegał w drugiej połowie, ale przed przerwą niewidoczny.
Brawa dla drużyny za walkę, piłkarsko troszkę brakło. Remis sprawiedliwy, choć mogliśmy liczyć na więcej. Z Brożkiem i Marcelo w środę jest duża szansa ich wyeliminować.
Brawa dla wszystkich za ambicję, brawa
|