pan_premier napisał(a):

Noi Lech sie uratował. Powinni podziękowac Skorzy, za trzymanie Diaza :(
to on źle wybił piłke, potembład drugiego dozmiany Cantoro.
Przypomniały mi sie demony Kasperczaka :/
|
Dodałbym jeszcze Bogusia i beznadziejnego zmiennika (kawał chłopa a od podmuchu wiatru się przewraca nie mówiąc już o beznadziejnej grze głową) Beto.
Cóż teraz trza już cztery punkty odrobić:/