|
Noi Lech sie uratował. Powinni podziękowac Skorzy, za trzymanie Diaza :(
to on źle wybił piłke, potembład drugiego dozmiany Cantoro.
Przypomniały mi sie demony Kasperczaka :/
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|