flamengista napisał(a):

Może to dziwnie zabrzmi, ale ja do tego meczu podchodzę spokojnie.
To nie my zostaliśmy namaszczeni przez media na Mistrza Polski, na drużynę grającą piękną i efektowną piłkę. Na drużynę, która ma awansować do Ligi Mistrzów.
Jeśli nasi wygrają - co nie jest niemożliwe - to będzie miła niespodzianka. Remis - ok, choć sportowo niewiele daje. Porażka - wkalkulowana.
Jedyne, czego bym nie chciał - to powtórka wyniku z Krakowa, czyli zdecydowanego zwycięstwa Kuchenek.
PS. Franz strasznie asekuracyjny, mówi o tym że odpuszcza Puchar i nie zagra Rengifo - oczywiście to bzdury.
|
Zawsze cenie twoje posty,tym niemniej jestem troche zaskoczony ,twierdzeniem ze porazka z Amiką jest wkalkulowana.
Z takim nastawieniem to nie ma po co wogole jechac na ten mecz...
Moze twoje twierdzenia wynikaja z chłodnej kalkulacji-ale ja patrze na to jednak z nastawieniem ze to my jestemy Mistrzem Polski ,i ostatnio lepiej gramy.
Zresztą wszytko i tak rozstrzygnie sie w głowach pilkarzy..kto bedzie "silniejszy" psychicznie i sie nie spali ,wygra.
Oby to była nasza Wisełka.