A odnosnie jeszcze Bloni krakowskich. Wlasciciele psow czesto tam swoje czworonogi wyprowadzaja, a ze nasza wspaniala milicja nie ma co ciekawego do roboty to takie zabawy czesto sie mandatem koncza. Kolega, zainteresowany tematem, ktorego juz tam pare razy dorwali za puszczanie psa bez smyczy powiedzial mi w ramach ciekawostki, ze istnieje jakis przepis, wywodzacy sie jeszcze ze sredniowiecza, ze na bloniach mozna bezkarnie swoją trzode wypasac. Prawda to ?
