Fajnie, ale ja nie chcę by z Hamiltona zrobiono ofiarę.
Jeden wyścig wystarczy, można ew. go cofnąć na starcie kolejnego - skoro i tak nieźle sobie radzi
Ale bez przesady, bo zacznie się kreowanie Hamiltona na ofiarę sędziów. Jeszcze w to zostanie wplątany jego kolor skóry i zrobi się szopka, z posądzeniem o rasizm włącznie.