według mnie żeby rzucić trzeba się przepalić. paliłem sporo lat i w maju tamtego roku byłem kierowcą na jakiejś imprezie. z nudów co chwile paliłem- w jakieś 5 godzin prawie 2 paczki wyjarałem. na drugi dzień padaka, nie mogłem nawet patrzeć na papierosa. powiedziałem sobie dość. i nie pale do dziś
dodatkowym motywatorem może być kwestia finansowa. to za droga przyjemność zeby palić szlugi
ps. jedynym skutkiem ubocznym jest 9 dodatkowych kilogramów na wadze
