Jak nie przekonuje was to ze szkodzi to sobie pomyslcie o pieniadzu
A teraz - jak nie palic? Ja rzucałem dziesiatki razy juz i nigdy sie nie udawalo... zawsze byla ta napinka na te fajki "nie zapale chocby nie wiem co!" i to nie dzialalo. Pewnego dnia lajtowo sobie powiedzialem, nie pale i tyle

i nikt nawet nie wiedzial ze przestalem palic, nie odnosilem sie z tym tak bardzo jak wczesniej i powiem wam ze nie pale juz ponad miesiac...