przed chwilą wróciłem z 'dymka' a tu prosze jaki temat fajny

Palę już ok. 8 lat, na początku niewinnie kilka szlugów dziennie, następnie co raz więcje i więcej...
Miałem blisko siedmio miesięczną przerwę w paleniu, w tym czasie twardo wziąłem się za uprawianie sportów a dokładniej za bieganie długodystansowe na poczatku masakra 500 metrów biegu i byłem zmęczony jakbym 2 godziny kopał łopatą w ziemi... stopniowo coraz dłuższe dystanse i forma rosła

miałem nawet bilet na półmaraton w Katowicach (który miał mnie utwierdzić w postanowieniu) ale tydzień przed nim skręciłem kostke na treningu, do tego doszły problemy osobiste i jakoś już pale ...należy dodać iż w tych czasach nie chodziłem do restauracji, barów, pubów, dyskotek itd. gdzie nie ma zakazu palenia. na wejsciu mnie odrzucało ten odór... obecnie każdy dzień zaczynam od kawy i papierosa, czasami dwóch papierosów i jednej kawy ;p.
Planuje w przyszłym roku znowu rozstać się z nałogiem i mam nadzieje że na dłużej ;p czas pokaże

Dla nie palących dobra rada ... nie palcie

Dla palących dobra rada przestańcie palić
ps, podobno ma wejść ustawa zakazująca palenie w knajpach to prawda
