Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1723
Stary 02.04.2009, 18:31
el Nuero napisał(a):Wyświetl post
...
Narażasz się za błędy w komentowaniu, a nie za to że jesteś w "przegranej mniejszości" jakby odbić Twój retoryczno-zapobiegliwy wstęp.
Po pierwsze - to dopiero połowa drogi, Słowacja może równie dobrze wtopić z Polską, Czechami, Irlandią Płn. itd. To czyste wróżenie z fusów patrząc na to, co się dzieje w naszej grupie.

Po drugie - co do Smolarka, to tak bzdurnego argumentu jak "stanie na sępa" dawno nie słyszałem. A gdyby się odsunął (a łatwe to by nie było, bo Błaszczu palnął konkretnie) i piłka odbiłaby się jakimś cudem od stojącego za Smolarkiem obrońcy i nie wpadła do bramki, to co byś pisał? Zadaniem każdego piłkarza jest wepchnąć piłkę do bramki, choćby czubkiem ch..., liczy się strzelona bramka dla drużyny, a nie to, kto ją strzelił. Kolejna sprawa - jego występ, czy Ty nie rozumiesz, że nam takiego sępa właśnie strasznie potrzeba w drużynie, który potrafi się zabrać z tą piłką, kiwać, itd. Ty myślisz, że Wasilewski, Dudka i reszta to piłkarze, którzy potrafią grać klepą z zamkniętymi oczami? Piszesz dalej, że trzeci gol to samobój i Smolarek nie miał z nim nic wspólnego, rzeczywiście, to obrońcy San Marino wyskoczyli do piłki, doskonale się ustawili i tyłem głowy walnęli w poprzeczkę. Daj spokój. A co do egoizmu, to kiedy trzeba podać, to Smolarek podaje - patrz przywołana przez Ciebie asysta. W porównaniu z takim R. Lewandowskim, to Smolarek grał o niebo lepiej.

Po trzecie, strzał Lewandowskiego z głowy w poprzeczkę, to był istny majstersztyk, przy takim odbiciu się piłki, takiej możliwości złożenia się do strzału, 80% piłkarzy na świecie przyjęłoby piłkę bohatersko na nos lub po prostu na nią nie poszło, a Cycowi wyszedł potężny strzał, prawie jak z nogi.

Hurraoptymizmu nie ma, ale większość tutaj piszących zdaje się chyba popadać w ultrapesymizm, bo nie wiem jak jeszcze inaczej to nazwać.
Fakt faktem - ustrzeliliśmy najwięcej bramek w historii (mam to gdzieś z kim, to są el. MŚ, tutaj podobno nie ma już słabych drużyn). Po drugie, Smolarek strzelił cztery bramki (wg FIFA) i pokazał się piłkarsko z niezłej strony (a siedzi głównie na ławie), więc mam gdzieś, czy ma muchy w nosie, czy kocha inaczej, czy jeszcze coś tam robi. Ma grać w piłkę i strzelać bramki. Wygraliśmy zasłużenie i się z tego cieszmy, cel pozostaje ten sam, a i tak wszystko będzie zależeć od przyszłych spotkań.
Odpowiedz cytując