pan_premier napisał(a):

wątpie czy kogoś to obchodzi, ale dla osoby nie palącej smród z ust palącego jest naprawdę straszny. Smród ubrań, notatek, kazdej rzeczy...
a kieyd juz zapamietasz sobie ,z ę od kogos zawsze wali, to jak spotykasz ta osobe, to smród przesłania wszystko :/
|
To prawda,
przedtem zdawalem sobie sprawe, ze fiolkami nie pachne, ale teraz - jak dziewuchy z dyma wracaja, to idzie nos urwac. Wlosy im smierdza, cera jak u Czesia... a z reszta widomo z czym kobieta sie lepiej w ustach prezentuje niz z papierosem.
Do cmienia juz nie wroce. Szkoda mi po prostu tego czasu ktory juz nie pale. I podobnie jk Lord W - mam dla kogo.