|
Podobny wynik z San Marino osiągnęła by nawet C. pod wodzą niezapomnianego Stefana. Co ja mówię, nawet Tłoki Gorzyce by ich rozjechały, choć nie 10-0.
Reakcja naszych taka, jakby Gołota po ostatniej kompromitacji wszedł do pierwszej lepszej knajpy i strzelił w mordę pierwszego kolesia, który by się mu napatoczył.
Trochę wstyd tak bić słabszego i wyżywać się na nim za poprzednią kompromitację.
Niemniej wynik poszedł w świat, chłopaki poprawili sobie samopoczucie a i dziennikarze Leo odpuszczą. Do następnej wtopy, która jest nieunikniona.
Jakoś zupełnie marginalnie komentują media wyniki naszej grupy - sytuacja jest zła. A dramatyczna to będzie na jesieni.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|