wtf napisał(a):

|
Snemies, zdziwiony że w Twoim liberalnym raju już 120 lat temu szerzyła się czerwona zaraza?
|
Zdziwię cie ale z racji swojego wykształcenia doskonale o tym wiem, jaka jest geneza święta pracy i tzw praw pracowniczych. I absolutnie nie oznacza to, że to co pisałem jest błędne. Jak większość rzeczy również i socjalizm wynaleziono w XIX wieku w USA tyle, że 8 godzinny dzień pracy był iluzją wprowadzona tylko wskutek protestów pracowników wielkich firm, głownie niemców, polaków itd niedawno przybyłych do USA. W normalnych małych firmach takie prawa nie miały znaczenia, abstrahując już od tego że nie były to prawa federalne dojście do krótszego tygodnia pracy i tak było naturalna koleją rzeczy, bo przepracowany człowiek jest mniej wydajny co absolutnie nie oznacza konieczności kodyfikacji takich zasad.
W końcu jak juz pisałem wcześniej od mniej więcej 90 lat usa wyraźnie i jak na razie trwale zboczyły z kursu wolnorynkowego wprowadzając niegodnie z konstytucją z reszta podatek dochodowy, FED i interwencjonizm państwowy. To sa kamienie milowe a nie 8 godzinny dzień pracy który był niby wprowadzony dla udobruchania pracowników wielkich firm bo tylko oni protestowali. Z resztą słusznie wtedy zostali potraktowani, silą za to że łamali prawo i niszczyli cudze mienie.
Tak czy siak to w drugiej połowie XIX wieku w usa mit od pucybuta do milipnera wcale mitem nie był, i to wtedy powstały wielkie fortuny z którymi nie może się rownać nawet Bill Gates
Mereg nie chce rozmawiac o utopii czyli prawdziwie wolnym rynku i zgadzam się z nim ale to że utopia nie może zaistnieć nie oznacza że nie należy probowac do niej dazyć, tymczasem to co jest teraz jest dażeniem do innej utopii - kominizmu bo jak wiadomo mial on byc wprowadzony w krajach rozwiniętych a nie biednych dlatego tak na prawde w historii prawdziwego komunizmu głoszonego prze Marska jeszcze nie było, ZSRR był tylko totalitarnym państwem wykorzystujących ta ideologię.