W przedziale w pociągu siedzi kobieta i mężczyzna. Nagle kobieta zauważa, że mężczyzna ma rozpiety rozporek i stwierdza:
- "Sklep" się Panu otworzył.
Mężczyzna zorientowawszy się o co chodzi i zaniepokojony czy kobieta nie widziała zbyt wiele, pyta:
- Ale "kierownika" nie było?
- Nie, tylko jakiś "robol" leżał na worach....
