mnie sie dzisiaj oberwało okropnym zartem

jako ze mam dzisiaj wolne postanowilem troszke dluzej pospac i mniej wiecej koło 10 dzwoni do mnie kuzyn i mowi ze mam z przodu opone w aucie przebitą ;] strach był tym większy,ze mam zamiar jechac nim w sobote na Wodzisław a rezerwe mam dosyc łysawą.Wstaje szybciutko,pospinany na maksa odrazu rozważam warianty kupna nowej opony schodze na dół i slysze te dwa magiczne slowa Prima Aprillis. kamien z serca... ;]