Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1586
Stary 31.03.2009, 15:36
ToTylkoJa napisał(a):Wyświetl post
chorągiewkowaty? To, że ktoś po jakimś czasie zmienia zdanie to znaczy, że jest chorągiewką? To Ty już zawsze będziesz popierał Leo? Bez względu na wszystko? No chyba tak, skoro nie chcesz być 'chorągiewkowaty'? Ja do Euro popierałem Leo. Euro mineło i osiągnał tyle samo, co jego poprzednicy. Więc czemu miał dostać szansę? Nawet podczas dobrego meczuz Czechami pisałem, że to tylko wyskok. I sprawdziło się. Więc raczej nie uważam się za chorągiewkę, nie podniecałem się Leo po meczu z 'pepiczkami'. On jest 'równiejszy' od Janasa i Engela?
Widzisz, napisałeś, że ze Słowacją styl się nie liczył. A dla mnie styl się liczy i to bardzo. Ta kadra miała mieć swój kształt, tak przecież mówił Leo.Więc po co te wygrane i awans, gdy zespół nie ma stylu? Pojedziemy, znów dostaniemy w dupę na MŚ. Ciebie to zadowala? Bo mnie nie. Jeśli ta reprezentacja nie ukształtuje swojego stylu grania, to ja nie chce, żeby fartem wygrywali w eliminacjach. Bo potem są tylko rozczarowania. Pamiętam jak za Engela miała wyrobioną taktykę- byliśmy bardzo mocni w kontrach i na tym opierała się nasza siła. A teraz? Ani atak pozycyjny, ani kontry a nie nic nam nie wychodzi.

aha i wg Ciebie nie mamy tylko obrony? To chyba inne mecze oglądamy innych reprezentacji. Bo jeśli dla Ciebie jedna czy dwie 100% sytuacje w meczu z Irlandią (ze Słowacją było to samo, nawet z San Marino nie mieliśmy dużo sytuacji) to tylko wina złej obrony, to naprawdę, Ty dużo od tego zespołu nie oczekujesz.
Nie, nie Tylko krowa nie zmienia poglądów - i nie odbieraj tego jako atak na siebie (bo ja tam nic do Ciebie nie mam, a że piszesz składnie i argumentujesz- to można powiedzieć, że nawet Cię lubię), to bardziej coś co zaobserwowałem. "Chorągiewkowaty" może rzeczywiście źle się kojarzyć, chodzi mi bardziej o kogoś kto narzuca emocjonalny tok myślenia ponad racjonalny. Za szybko chcesz coś zmieniać, nie bacząc na konsekwencje, a nie zawsze wziąć, zaorać, postawić od nowa - to jest najlepsze rozwiązanie.
Styl ta reprezentacja ma od dawna, problem pojawia się wtedy, gdy drużyna przeciwna potrafi być na tyle mocna, aby sprawić, byśmy go nie potrafili narzucić (nie mówię tu o Euro). Ta kadra ma swój kształt i założenia ma jasne, grać dużo piłką, wymieniać jak najwięcej podań i nie ma się co oszukiwać, tego nauczył Polaków Leo. Wcześniej, odkąd pamiętam, mogliśmy liczyć tylko na kontry - zawsze gdy przychodziło do konstruowania prostego ataku pozycyjnego to były cholerne problemy - a już niemal zawsze w meczach z silnymi rywalami (Szwecja, Anglia) kluczowe bramy wpadały po tym, jak zgubiliśmy piłkę w środku pola.
U nas dominuje takie myślenie, to co jest teraz, do czego doprowadzono teraz (w ramach sukcesu) - to każdy by to zrobił, a ja uważam, że nie każdy. Gdyby nie Lozano, to siatkówka nadal byłaby sportem niszowym, a już najlepszy przykład to Bońka przygoda z reprezentacją.
I tak, uważam, że najpoważniejszym problemem jest teraz obrona (w niej są największe braki - trzeba to przeorganizować, przede wszystkim z dala od pierwszego składu trzymać Dudkę i Wawrzyniaka).

Co do moich oczekiwań od reprezentacji, to jak byłem mały to oczekiwałem wspaniałego stylu, pięknych akcji, bramek itd. Po wyczekiwaniu od IO'92 - na jakiś sukces i po tylu honorowych porażkach, oduczyłem się patrzeć na styl, nauczyłem się patrzeć na wynik. Awans do Mistrzostw Europy do mnie w zupełności przemawia (styl tam średnio, ale to inny temat), teraz przemówi do mnie awans na MŚ.

Leo jest "równiejszy" od Janasa i Engela o tyle, o ile zrobił go PZPN - dał mu taki kontrakt, więc niech go wypełni. Jeśli chciano z niego zrezygnować, trzeba było to zrobić po Euro, teraz Leo ma za zadanie awansować do MŚ i właśnie to ma zrealizować (a szanse, i to całkiem spore, wciąż ma). Jeśli teraz się skapnie, że warto brać Jelenia zamiast Krzynówka (a może dojdzie jeszcze Obraniak, wyzdrowieje Kuba, wyzdrowieje Brożek, będą Murawski, Roger, Smolarek zacznie grać) - to naprawdę potencjał ofensywny jest i to duży, gorzej niestety z defensywnym - i tutaj jest rola selekcjonera, aby wyselekcjonował dobrych zawodników, a przynajmniej takich, którzy nie będą sobie strzelać bramek.

Jeszcze słowo co do taktyki Wąsacza. Engel akurat jest(był) mądrzejszy niż to co obecnie pokazuje, bo dostosował taktykę do zasobów - miał cholernie szybkiego napastnika, niemal nie do zatrzymania, dużo pił szło do niego - miał perfekcyjnie opracowane stałe fragmenty gry oraz gościa, który potrafił je wykorzystywać (Ma. Żewłakow). W środku pola pakował dwóch defensywnych pomocników, na skrzydłach było nieźle - obrona bardzo dobra, ogółem zrobił to co do niego należało, a później to rozpieprzono przed MŚ (nie mówiąc o Sibikach w miejce Iwana itd.).
Ostatnio edytowane przez eye63 : 31.03.2009 o godz. 15:39.
Odpowiedz cytując