ToTylkoJa napisał(a):

i co się dzieje, że z Czechami gramy dobrze, a potem ze Słowacją kicha? Z San Marino kicha. Z Kazachstanem, Irladnią czy Słowenią kicha? Nie wymagam od nich niewiadomo jakich cudów, typu jechania z Niemcami czy Anglikami po 3-0. Wymagam od kadry i Leo jakiegoś pomysłu na grę, ambicji, zaangażowania. W tej chwili nic nie dostrzegam.
Ciągle pojawia się argument, że nie mamy zawodników. No to jak awansowaliśmy na MŚ i ME? Leo już nie ma pomysłu na reprezentację i to widać gołym okiem, dlatego powinien odejść. Zamiast iść poziom wyżej (jak to piszecie zrobili to Irlandczycy), to my się staczamy z meczu na mecz w dół. Chyba nie tego oczekujemy od Leo i jego wybrańców? O i znów przytoczony mecz z Czechami. Skoro z nimi mogliśmy zagrać świetnie, to skąd teza, że nie mamy dobrych zawodników? To się wyklucza samo przez siebie.
Wawrzyn w PAO na początku grał na środku obrony. Ale teraz już coraz częściej występuje na lewej stronie.
|
ToTylkoJa - z całym szacunkiem dla Ciebie, ale jesteś "chorągiewkowaty". Moim zdaniem szkoda, że nie gramy teraz z Irlandią Płn. u siebie - bo chciałbym zobaczyć jak Ci nasi piłkarze (a także i tamci) poradzą sobie na boisku, a nie klepisku (wiem, że grać trzeba umieć wszędzie, nawet na Syberii i na szczycie pięciotysięcznika - ale to są w końcu el. do MŚ, jakiejś minimalnej dbałości można od organizatorów oczekiwać, chyba że... Ktoś specjalnie przygotowuje murawę pod siebie).
A jak awansujemy na MŚ i ME? W ten sam sposób od lat, mamy trochę więcej szczęścia od innych, bo trochę lepiej to graliśmy tylko w kilku meczach za Engela oraz w pamiętnych u Leo. Przyglądnij się, ile zespołów narodowych tak naprawdę jest w formie? Gdy ktoś spoza naszych krajów spojrzy na tabelę (nie znając wyników) to powie, że Czesi jadą wszystkich równo z trawą, Polska i Słowacja walczą o drugie miejsce, razem z Irlandią Płn. która u siebie łoi każdego, a Słowenia z San Marino zbierają baty. A jak jest?
I jeszcze raz powtórze, mecz ze Słowacją to był wygrany mecz, styl był mało ważny, mieliśmy zwycięstwo w garści i wygralibyśmy, gdybyśmy sobie sami bramki nie strzelili (Dudka, Boruc). W Irlandii postanowiliśmy sobie po prostu wcześniej te bramki strzelić (pierwsza i trzecia). W tym momencie brakuje nam po prostu obrony - i o to do Leo można mieć pretensje, że nie "złożył" po Słowacji czegoś innego, bo gdyby nie obrona - to byśmy tych Irlandczyków powieźli 2:1. I tak jak mówiłem już wcześniej, dawno już oduczyłem się pięknych porażek, wolę mierny styl, brak zaangażowania - ale w tabeli ma się wszystko zgadzać (na razie się nie zgadza, ale i tak najważniejszy jest efekt końcowy, a szanse na jego realizacje są wciąż większe niż mniejsze), cudotwórców widziałem już wielu z Wójcikiem na czele, oddawanie teraz komukolwiek kadry (kto nie ma nazwiska porównywalnego do Hiddinka) to jest błąd.