Wyświetl pojedynczy post
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3186
Stary 30.03.2009, 21:54
JacaTS napisał(a):Wyświetl post
Eh, panowie dajcie spokoj...

Skoro pojawil sie temat Lecha Wałęsy to i ja dorzuca kilka słów nt swoich przemyslen dotyczacych ewentualnej agenturalnej przeszlosci bylego prezydenta.

Wytlumaczcie mi jedna kwestie, ktora do mojej, byc moze mlodej i niepotrafiacej zrozumiec realiow lat osiemdziesiatych glowie, nie moze w zaden sposob dotrzec.

Cala kwestia wspolpracy Wałęsy z SB dotyczy okresu, w ktorym nie byl on jeszcze czynnym dzialaczem Solidarnosci i nie 'aspirowal', jesli moge tak sie wyrazic, na ikone ruchu solidarnosciowego i wyzwolecielskiego spod jarzma sowieckiego. I tutaj rodzi sie moje zdumienie, niedoczytanie czy niejanosc. Jakkolwiek zwal. Dlaczego Jaruzelski, majac w glowie fakt, ze wladza ucieka mu z rak (wielomilionowy ruch obywatelski, nastawiony do wladzy bynajmniej "nieprzychylnie", coraz aktywniejsza polityka Stanow dotyczaca rejonow na wschod od 'zelaznej kurtyny' itd.) nie ujawnil juz w tym czasie wszystkich dokumentow, ktore zgromadzila bezpieka. Niewatpliwie pokazanie, ze Wałęsa - symbol, przynajmniej na tamte czasy, Solidarnosci - kablowal w Stoczni na wspolpracownikow obaliloby mit przywodcy i zdeprecjonowalo Walese w oczach doslownie kazdego Polaka?


właśnie nie zrobił tego dlatego, że inaczej nie zostałby prezydentem III RP, nie miałby wpływu na to jak obecnie wygląda Polska - nie miałby w wolnej Polsce tytułu generała i nie dostawałby zajebistej pensji.

Robiąc tak nie mógłby spać spokojnie za to, że ma krew na rękach :

- stoczniowców w Gdańsku w 70 roku - jak i nie mógłby zmyć
- śmierci dziesiątek Polaków od od okresu 82 po 89

urządzonoby jemu i jego klice kolegów powtórkę z Norymbergii

A tak - to

jest generałem, ma kasę, jego towarzysze władzy mają władzę, mógł spać spokojnie i jeszcze Gazeta Wyorcza i jej wierni oddani nazywają go wyzwolicielem Polski.

Takie to oto przesłanki pokierowały ggg ggggenerałem i ludźmi honoru
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43