Nie ma podpisu, nie ma mandatu. On nigdy tam nie był ani nic z tych rzeczy. Niech idzie i mówi Proszę pana nigdy mandatu nie dostałem, nigdy tramwajem nie jechałem, nic nigdy nie podpisywałem. Ktoś się podał za mnie proszę pokazać mi ten mandat. Jak wpadnie na ****ie to go jeszcze przeproszą. O ile nie mają rzeczywiście jego podpisu ani nic tam nie bazgrał, kwitka nie uzupełniał nie zrobili mu zdjęcia.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.